|
|
Widzisz odpowiedzi wyszukane dla hasła: koszty transportu samochodowego
Temat: Tory do likwidacji :-)
alw@wp.pl wrote: PS. Przy prezentowanym przez Ciebie poziomie dogmatyzmu nie będę Tobie wyjaśniał, co oznaczają zewnętrzne koszty transportu...
Zewnętrzne koszty transportu to wielka ściema. Wiesz ile taki biedny busiarz musi płacić podatków, akcyz, opłat, łapówek i innych haraczy ograniczających przedsiębiorczość?
Baryłka ropy (ok. 160l) kosztuje ok. 160 zł. Wychodzi złotówka za litr. Ok 2,5 zł w cenie litra ON sprzedawanego na stacjach to akcyza i VAT. Myślę, że ta kwota z nawiązką pokrywa "zewnętrzne koszty transportu samochodowego" I oczywiście jak drożeje paliwo to wszyscy krzyczą, że OPEC jest zły. Tymczasem OPEC zabiera grosze w porównaniu z tym, co kradnie polski rząd
Obejrzyj więcej wiadomości z wątku
Temat: oplata za bagaz- absurd
Użytkownik "chairon" Tylko, że ja dojeżdżam co dziennie 45 km i podwyżka mnie obejmuje. Ludzie niestety do pracy muszą jakoś dojechać a PKS nie wszędzie jest alternatywą i twierdzenie, że do 40 km wystarczy by nie obciążać budżetów domowych jest IMO idiotyczne. Limit powinien być większy - przynajmniej 60 km. Pewnie znajdą się i tacy, którzy by optowali za 75 i 100 km, ale 40 km to _zdecydowanie_ za mało.
To gadanie o nieobciążaniu budżetów to był pic na wodę oczywisty i nie ma co w ogóle z nim polemizować. Taryfa PKP była dotąd absurdalnie wręcz degresywna. Przez to PKP było kompletnie niekonkurencyjne na krótkich dystansach. W tej chwili (od poprzedniej taryfy) się nieco zaczynają z tej degresji wycofywać. Szkoda, że przez podwyżki, ale koszty transportu samochodowego też będą rosnąć...
Lesiek
Obejrzyj więcej wiadomości z wątku
Temat: Motodziennik: Polski rynek na poważnie
Motodziennik: Polski rynek na poważnie Szkoda, że przy tym podatku nikt nie myśli o kupujących.
1. Jeśli ktoś kupuje 5 letnie auto za mniejszą kasę to zostaje w portfelu na inne wydatki
2. Jeśli ktoś kupuje 5 letnie auto za te same pieniądze, to jest to samochód o klasę lub dwie lepszy = bezpieczniejszy
3. Jeśli ktoś kupuje nowe auto, to zyskują sprzedawcy, ale tracą zakłady mechaniczne.
4. Nowe auta tracą najwięcej na wartości. Wobec tego wartość towarów w rynku spada szybciej, jeśli kupujemy nowe samochody - stajemy się biedniejsi, szybciej tracimy. Nie wiem jak to się ma do wartości złotówki i inflacji, ale może ktoś to kiedyś policzy.
5. Zwiększy to koszty transportu samochodowego co zawsze hamuje rozwój.
... i pewnie wiele innych punktów, które odpowiednie lobby przemilcza.
Obejrzyj więcej wiadomości z wątku
Temat: Tory do likwidacji :-)
| PS. Przy prezentowanym przez Ciebie poziomie dogmatyzmu nie będę Tobie | wyjaśniał, co oznaczają zewnętrzne koszty transportu... Zewnętrzne koszty transportu to wielka ściema. Wiesz ile taki biedny busiarz musi płacić podatków, akcyz, opłat, łapówek i innych haraczy ograniczających przedsiębiorczość?
Zaraz, zaraz... A co to ma do zewnętrznych kosztów transportu? Ile by busiarz nie zapłacił podatków, opłat i akcyz, to i tak nie wyeliminuje w ten sposób zewnętrznych kosztów - zniszczenia środowiska, hałasu, i innych niewymiernych (tu i teraz, bo w dłuższym czasie tak) kosztów. Baryłka ropy (ok. 160l) kosztuje ok. 160 zł. Wychodzi złotówka za litr. Ok 2,5 zł w cenie litra ON sprzedawanego na stacjach to akcyza i VAT. Myślę, że ta kwota z nawiązką pokrywa "zewnętrzne koszty transportu samochodowego"
Ale PKP (czy inny operator kolejowy) TEŻ płaci VAT i inne podatki związane z ON ! I w ten sposób dopłaca do dróg samochodowych, tak? Bo kierowcy ciężarówek nie płacą za brygady drogowców łatających dziurę w jezdni, a kolej sama sobie musi naprawić uszkodzone tory. Itp, itd... Transport dorgowy jest faworyzowany, m.inn dlatego, że istnieje silne lobby drogowo/autostradowe, a za koleją opowiedzą się tylko PeKaPowscy związkowcy, co akurat nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem (bo tak naprawdę to bronią molocha, a nie transportu kolejowego, chore) I oczywiście jak drożeje paliwo to wszyscy krzyczą, że OPEC jest zły. Tymczasem OPEC zabiera grosze w porównaniu z tym, co kradnie polski rząd
A to akurat święta prawda ;) Pozdraw MP
Obejrzyj więcej wiadomości z wątku
Temat: Tory do likwidacji :-)
On 9 Jun 2004 16:55:22 +0200, alw@wp.pl wrote:
Oczywiście... Każdy busiarz jest idealnym podatnikiem. Jak myślisz, ilu pasażerom wydają oni paragon fiskalny? Co piątemu?
To oni ni ekupują paliwa, prawda? Poza tym "wolna przedsiębiorczość" w transporcie to bezsens. Z Bydgoszczy do Białych Błót jeżdzi autobus KKA, miejski, kilka PKS-ów i busiarzy.
No jasne. Przecież służenie pasażerowi tam, gdzi eon jest to bezsens.
Każdy kurs kosztuje inaczej, i nie ma żadnej możliwości zakupu ryczałtowego, miesięcznego biletu na wszystkie kursy.
W transporcie ważna jest całkowita jakość usługi, a nie idea "wolnej konkurencji" jako wartość sama w sobie (oczywiście, konkurencja jest korzystna, pod warunkiem, że ustala się jej logiczne ramy).
Pewnie. Bo to nieprawda, że ważny jest klient. Ważny jest dogmat :) | Myślę, że ta kwota z nawiązką pokrywa "zewnętrzne koszty transportu | samochodowego"
Myślisz, ze tak jest. Ale udowodnić tego nie potrafisz...
Potrafię - budżet państwa Polskiego. Wp[ływy z akcyzy za plaiwa są wyższe niż wydatki na drogi. | I oczywiście jak drożeje paliwo to wszyscy krzyczą, że OPEC jest zły. | Tymczasem OPEC zabiera grosze w porównaniu z tym, co kradnie polski rząd
Poprawka: żaden podatek nie jest kradzieżą. Jego "niedobrowolność" wynika z jego istoty.
Każdy podatek jest kradzieżą. Niedobrowolnośc podatku wynika z istoty kradzieży.
Obejrzyj więcej wiadomości z wątku
Temat: Tory do likwidacji :-)
On 9 Jun 2004 16:55:22 +0200, alw@wp.pl wrote: | Oczywiście... Każdy busiarz jest idealnym podatnikiem. Jak myślisz, ilu | pasażerom wydają oni paragon fiskalny? Co piątemu? To oni ni ekupują paliwa, prawda?
Nie odprowadzają podatku VAT tak skrupulatnie, jak kolej. | Poza tym "wolna przedsiębiorczość" w transporcie to bezsens. Z Bydgoszczy do | Białych Błót jeżdzi autobus KKA, miejski, kilka PKS-ów i busiarzy.
| Każdy kurs kosztuje inaczej, i nie ma żadnej możliwości zakupu ryczałtowego, | miesięcznego biletu na wszystkie kursy. | W transporcie ważna jest całkowita jakość usługi, a nie idea "wolnej | konkurencji" jako wartość sama w sobie (oczywiście, konkurencja jest
korzystna, pod warunkiem, że ustala się jej logiczne ramy).
Pewnie. Bo to nieprawda, że ważny jest klient. Ważny jest dogmat :)
Wciąż nie uzasadniasz swoich poglądów. Ja uważam, że z miesięcznym powinienem mieć prawo jeżdżenia wszystkim, co kursuje po danej trasie, bez względu na to, czy jest to PKS, MPK czy PKP.
| Myślę, że ta kwota z nawiązką pokrywa "zewnętrzne koszty transportu | samochodowego" | Myślisz, ze tak jest. Ale udowodnić tego nie potrafisz... Potrafię - budżet państwa Polskiego. Wp[ływy z akcyzy za plaiwa są wyższe niż wydatki na drogi.
Cyfry, cyfry.... Poza tym właściwy rachunek wygląda tak: wpływy z akcyzy pomniejszone o akcyzę z PKP i żeglugi - w stosunku do wydatków na drogi, odpraw pośmiertnych i rent ofiar wypadków drogowych oraz kosztów ich leczenia.
| I oczywiście jak drożeje paliwo to wszyscy krzyczą, że OPEC jest zły. | Tymczasem OPEC zabiera grosze w porównaniu z tym, co kradnie polski rząd | Poprawka: żaden podatek nie jest kradzieżą. Jego "niedobrowolność" wynika z | jego istoty. Każdy podatek jest kradzieżą. Niedobrowolnośc podatku wynika z istoty kradzieży.
Nie sądziłem, że jesteś anarchistą. Żadne państwo nie utrzyma się bez podatków. Adam Włoch, Bydgoszcz
Obejrzyj więcej wiadomości z wątku
Temat: Trójmiasto - zakaz wyprzedzania przez ciężarówki na obwodnicy
On Mon, 12 Nov 2007 23:27:32 +0100, Marcin 'HerrPTAK' Wrona <qwerty10@poczta.onet.plwrote: Wskakuj na lawety kolejowe i wszyscy będą zadowoleni, a Ty dodatkowo wypoczęty :-)
Ale wiesz, że akcja tirynatory to nie tylko wsadzenie ciężarówek na platformy, ale również poszukiwanie środków na tę akcję? I mam nadzieję, że wiesz co postulują zwolennicy tirów na torach? Otóż oni twierdzą, że obecnie koszty transportu samochodowego są zbyt niskie: należy zatem zwiększyć obciążenia podatkowe w paliwach, by było z czego dotować kolej (tak robią te wszystkie europejskie państwa, które wsadziły tiry na tory). Idziesz na to? Czy akceptujesz tylko wygodną część tej akcji?
A co Ty z tego będziesz miał? Nic. Jak już tiry pojadą po torach, to Ty zostaniesz zmuszony do przesiadki na SmILE (http://archive.greenpeace.org/climate/smile/index.html), w ramach kultu wytwarzania małej ilości dwutlenków węgla. Tą, jakże wspaniałą limuzyną (tak przynajmniej twierdzą twórcy tejże karocy), będziesz poruszał się z nową, dozwoloną prędkością (np. 90 na autostradzie) po starych drogach (bo dróg mamy już w sam raz, a może i nawet zbyt dużo). W międzyczasie jeszcze zaliczysz carpooling, buslane'y tam, gdzie nigdy nie widziano autobusu i inne zdobycze nowoczesnego klimatyzmu, oczywiście na tych drogach, których mamy w sam raz, a może i zbyt dużo. A na koniec zginie następny Olof Palme. I wtedy założą filtry wulkanom. ;| r.
Obejrzyj więcej wiadomości z wątku
Temat: czy da sie jescze nas skubnac?
Oto rezultat stukania w klawisze przez osobę, pragnącą być identyfikowaną jako "Przemysław Ryk" <fiku.OHNOSPAM@poczta.onet.pl Każdy posiadacz samochodu płaci słony podatek w kupowanym przez siebie paliwie. Rozumiem jeszcze płatne autostrady, ale do ciężkiej i niepohamowanej - ile jeszcze dodatkowych opłat będzie? Dlaczego nie zauważasz, że każda kolejna taka opłata uderza również w Ciebie, choć samochodu nie posiadasz? Jak myślisz - w jaki sposób producenci czy handlowcy odbiją sobie wyższe koszty transportu?
Akurat koszty ponoszone przez towarowych przewoźników samochodowych w porównaniu z tym, jakie szkody wyrządzają infrastrukturze drogowej, że nie wspomnę o środowisku, są o wiele zbyt małe. Wiesz, że jedna ciężarówka niszczy drogi tak, jak kilkaset (!) samochodów osobowych? Czy właściciel takiej ciężarówki płaci za korzystanie z dróg adekwatnie do stopnia ich zużycia? Nie. A zatem państwo de facto funduje przewoźnikom drogowym infrastrukturę, jednocześnie utrzymując monopol dogorywającego PKP w przewozach kolejowych, i nie zapewniając należytego finansowania infrastrukturze kolejowej. Dlaczego z budżetu państwa ma być sponsorowana działalność firm transportu samochodowego? Niech płaca proporcjonalnie do szkód, które wyrządzają. Może koszty transportu samochodowego będą wyższe, ale - po pierwsze - nie wszystko trzeba wozić samochodami, a po drugie - zmniejsza się koszty ponoszone przez państwo. A jeżeli drogi zaczną przynosić państwu zysk, to może państwo, np. obniży podatki? I może wcale na tym nie stracę?
A powinno... PKP ma zresztą ode mnie kolejną prywatną krechę - do Sosnowca się wybierałem, stare śmieci odwiedzić. To mnie uprzedzili skurczybyki podwyżką...
Było mnie zapytać... 8-P
Marek A. Salwa
Obejrzyj więcej wiadomości z wątku
Temat: idiotow w ZDiKU bez liku
to sa tzw. zewnetrzne koszty transportu samochodowego. plus wypadki.
Obejrzyj więcej wiadomości z wątku
Temat: Winiety ... i podwyżki OC
Praktyczny przykład na internalizację kosztów:
licząc koszt transportu samochodowego bierze się pod uwagę właściwie tylko
koszt benzyny, jakichs innych płynów, zużywania się samochodów - czyli koszty
ponoszone przez użytkownika, natomiast pomija się koszty zewnętrzne (czyli
spowodowane przez użytkownika, ale nie dotykające go) polegające np. na
ujemnych skutkach zanieczyszczenia i hałasu (ubytki na zdrowiu ludzi, którzy są
mu poddawani, niszczenie budynków w miastach spowodowane wystawieniem na
działanie spalin, niszczenie zasobów przyrodniczych w sąsiedztwie dróg o dużym
natężeniu ruchu itp.), skutkach wypadków (koszty leczenia ofiar, koszty
ponoszone przez pracodawców w związku z nieobecnością pracowników itp.). Gdyby
te wszystkie koszty brać pod uwagę licząc rzeczywiste koszty transportu
samochodowego (właśnie to "wzięcie pod uwagę" to internalizacja tych kosztów)
okazałoby się, że transport samochodowy nie jest taki tani, jak się wydaje. Ten
zewnętrzny koszt może zostać zinternalizowany na przykład poprzez obciążenie
zanieczyszczającego (w tym wypadku kierowcy) dodatkową opłatą, w pewien sposób
odbijającą szkodę powodowaną przez niego - ale pieniądze z tej opłaty powinny
być wydane na usuwanie tych szkód.
Postulat internalizacji kosztów środowiskowych działalności ludzkiej należy do
ulubionych postulatów ekologów, pokazuje bowiem, że ochrona środowiska jest
konieczna również z czysto ekonomicznych względów - oznacza bowiem ograniczenie
kosztów zewnętrznych, które koniec końców kktos musiałby ponieść.
SOry za przydługi wykład; nie wiem, czy jasny, bo temat jest dosyć wyrafinowany.
Obejrzyj więcej wiadomości z wątku
Temat: Jak powstawały długi PKP?
On Fri, 30 Jun 2000, niezastapiony Grzegorz Perczak wrote: | Pożyczkę poręczył skarb państwa, I zapewne dlatego Handlowy kasę pożyczył. Zatem biznes-planu chyba jednak nie było. Kryminał... I tak oto zostałem okradziony na jakiś bezsensowny cel...
Nie zostales okradziony, tylko z (miedzy innymi) Twoich pieniedzy zostal pokryty debet przedsiebiorstwa panstwowego. To nie to samo, choc zgadzam sie, ze roznica jest niewielka.
| a na jej zabezpieczenie | wystawiono pierwsze sześć weksli in blanco na wspomnianą kwotę plus odsetki | i prowizje. I co powiedzą teraz Ci, którzy twierdzą, że zobowiązania PKP nie obciążają kieszeni podatnika?
Obciazaja, o ile faktycznie ida doplaty za ulgi ustawowe. Tak jak obciazaja uzytkownicy samochodow, PKSy, nawet samoloty.
Kolejne przypadki, gdy sięgano do kieszeni podatnika bez ekonomicznego uzasadnienia!
Uwazasz utrzymanie transportu za wydatki nieuzasadnione ekonomicznie?
Nikt kasy by nie pożyczył (może poza pozyczką z UE), bo nikt nie widziałby wówczas ekonomicznego rachunku wykorzystania tych pożyczek przez kolej (tak, tak - kolej, a nie PKP!).
A tu sie nie zgodze... Dlaczego przedsiebiorstwa typu DB dostaja miliardowe kredyty na inwestycje w stylu chocby przebudowy Berlina (a konkretnie bodaj trzech dworcow)?
A pozyczkodawców naprawdę nie interesuje ekologia, wypadkowość poszczególnych rodzajów transportu, czy miłośc do kolei. Ich interesuje efektywne wykorzystanie kapitału...
Okej. Sprzedawce samochodu interesuje sprzedanie mi samochodu, a nie to bym sie rozbil. Mielismy swietny przyklad gdy byla sprawa przeciwko bodajze GMowi, ktory zaplacil cos 4mld $. Ich interesuje sprzedanie samochodu, a wszystko inne to mydlenie oczu... Tylko ze JA za to place...
Ja żądam natychmiastowej egzekucji tych należności!
Ja zadam natychmiastowej podwyzki cen benzyny, ktore pokryja spoleczne koszty transportu samochodowego!!! Obaj mamy podobne szanse, tylko ze kolej wykoncza a samochodziarzy nie... I ja bede placic za samochodziarzy (nie majac zadnego) a nie bede placic za kolej, ktora jezdze... Co Ty na to?
Ruch towarowy (z węglem na czele!) w sposób naturalny będzie jednak coraz cieniej prządł. Za friko przechwycą go chyba TIRy.
Jasne, juz teraz ledwo sie poruszaja... Koniecznie 10zl/litr benzyny i koniecznie te kary za przeciazanie osi...
(ciach przez reszte, bo sie zgadzam) Pozdrawiam, Gloom
Obejrzyj więcej wiadomości z wątku
Temat: czy da sie jescze nas skubnac?
"Psofometr" <psofom@wyszkow.invalidnotorycznie wręcz musi rozdzielać włos na czworo, czego przykładem jest choćby wiadomość news:15072002.09700879@pan.psofometr.pl Akurat koszty ponoszone przez towarowych przewoźników samochodowych w porównaniu z tym, jakie szkody wyrządzają infrastrukturze drogowej, że nie wspomnę o środowisku, są o wiele zbyt małe. Wiesz, że jedna ciężarówka niszczy drogi tak, jak kilkaset (!) samochodów osobowych?
Weź mi wytłumacz jak to jest, że to w zasadzie w tym pięknym nadwiślańskim kraju drogi sypią się w niecały rok od ich położenia?
Czy właściciel takiej ciężarówki płaci za korzystanie z dróg adekwatnie do stopnia ich zużycia? Nie. A zatem państwo de facto funduje przewoźnikom drogowym infrastrukturę, jednocześnie utrzymując monopol dogorywającego PKP w przewozach kolejowych, i nie zapewniając należytego finansowania infrastrukturze kolejowej. Dlaczego z budżetu państwa ma być sponsorowana działalność firm transportu samochodowego?
Odbijając pałeczkę - dlaczego z budżetu państwa ma być sponsorowana i wydłużana agonia PKP? Poza tym - co rozumiesz pod stwierdzeniem "nie zapewniając należytego finansowania infrastrukturze kolejowej"?
Niech płaca proporcjonalnie do szkód, które wyrządzają. Może koszty transportu samochodowego będą wyższe, ale - po pierwsze - nie wszystko trzeba wozić samochodami,
Tu się zgodzę (że nie wszystko trzeba wozić samochodami).
a po drugie - zmniejsza się koszty ponoszone przez państwo. A jeżeli drogi zaczną przynosić państwu zysk, to może państwo, np. obniży podatki? I może wcale na tym nie stracę?
Wiesz Psofometr - w jedną rzecz w Polsce to ja już przestałem wierzyć: że tu będą niższe podatki... Bo nawet, jak się jeden obniży, to zaraz będą dwie inne opłaty, aby bilans wyszedł na zero... To raz. A dwa - kiedy wreszcie do rządzących dojdzie taki prosty fakt, o którym mnie uczono na pierwszym semestrze zarządzania - że dowalanie kolejnych opłat, podnoszenie podatków, spowoduje jedynie, że coraz więcej osób będzie kombinować, jak tu ich nie płacić, a wpływy budżetu państwa będą ładne tylko na papierze...
| A powinno... PKP ma zresztą ode mnie kolejną prywatną krechę - do | Sosnowca się wybierałem, stare śmieci odwiedzić. To mnie uprzedzili | skurczybyki podwyżką... Było mnie zapytać... 8-P
Wiesz o podwyżkach, zanim zostaną wprowadzone?
Obejrzyj więcej wiadomości z wątku
Temat: Jak powstawały długi PKP?
Adam Lagoda napisał(a) w wiadomości: ... Nie zostales okradziony, tylko z (miedzy innymi) Twoich pieniedzy zostal pokryty debet przedsiebiorstwa panstwowego. To nie to samo, choc zgadzam sie, ze roznica jest niewielka.
Taaa... A sa też tacy, którzy na wyraz "ukraść" mówią "zakosić", "podiwanić", "pożyczyć sobie na dłuzej", byle złodziejstwa nie nazywac po imieniu. Tu też odnotowuję podobny przypadek... Jak na policji następnym razem zgłoszę kradzież radia, to powiem na komisariacie, że "ktoś pokrył sobie na mój koszt debet w posiadanych odbiornikach radiowych". i tak każę to zanotować.
Obciazaja, o ile faktycznie ida doplaty za ulgi ustawowe.
To miał być dowcip?
Tak jak obciazaja uzytkownicy samochodow, PKSy, nawet samoloty.
To sobie zobacz, ile dochodów z akcyzy ma rocznie Skarb Państwa, a potem zastanów sie przed napisaniem tego jeszcze raz.
Uwazasz utrzymanie transportu za wydatki nieuzasadnione ekonomicznie?
Jeśli przynosi straty - to, oczywiście, że tak. Jesli są one z powodu nieudolności Zarządu - nic mnie to nie obchodzi, forsa ma wrócić na swoje miejsce, a winni zabaw za cudza kasę trafić do paki. Jeśli straty pochodzą z powodu spadku zainteresowania pasażerów koleją, ( a tak wbrew pozorom jest w duzym stopniu), to twierdząca odpowiedź na powyższe pytanie ciśnie się na usta sama.
Nikt kasy by nie pożyczył (może poza pozyczką z UE), bo nikt nie widziałby wówczas ekonomicznego rachunku wykorzystania tych pożyczek przez kolej (tak, tak - kolej, a nie PKP!). A tu sie nie zgodze... Dlaczego przedsiebiorstwa typu DB dostaja miliardowe kredyty na inwestycje w stylu chocby przebudowy Berlina (a konkretnie bodaj trzech dworcow)?
By zaspokoić ambicje polityków. Berlin - stolica Niemiec - centrum komunikacyjne Europy! Jak to brzmi! Też tego nie rozumiem, czemu tak łatwo ta kasa do ręki im wpada. Nie jest to na pewno przykład do naśladowania. Zresztą zauważ, że właśnie UE wymieniłem jako instytucję wiodącą prym w rozrzutności...
| A pozyczkodawców naprawdę nie interesuje ekologia, wypadkowość | poszczególnych rodzajów transportu, czy miłośc do kolei. Ich interesuje | efektywne wykorzystanie kapitału... Okej. Sprzedawce samochodu interesuje sprzedanie mi samochodu, a nie to bym sie rozbil. Mielismy swietny przyklad gdy byla sprawa przeciwko bodajze GMowi, ktory zaplacil cos 4mld $. Ich interesuje sprzedanie samochodu, a wszystko inne to mydlenie oczu... Tylko ze JA za to place...
Nie! Tutaj nikt Cię nie zmusza do płacenia! To subtelna, a zasadnicza różnica! Kupno samochodu jest dobrowolne, subsydia do kolei odbywają się poza moją wolą!
| Ja żądam natychmiastowej egzekucji tych należności! Ja zadam natychmiastowej podwyzki cen benzyny, ktore pokryja spoleczne koszty transportu samochodowego!!!
Przeliczyłeś dobrze, czy już pokrywają? Skoro powołałeś się na przykład DB, to może zróbmy w Polsce podobne proporcje ceny biletów kolejowych wzgledem ceny benzyny, jakie mają miejsce w Niemczech? Przejazd 100 km w Niemczech, to 26 DM (źródło informacji: litr benzyny to 2 DM. Koszt przejazdu 100 km pociągiem, to 13 litrów benzyny. Niech w Polsce też 100 km jazdy pociągiem kosztuje 13 litrów benzyny. Czyli bilet na 100 km kosztowałby 13*3.40=44.20 PLN. Mozemy wrzucic też podobne znizki, jakie są w Niemczech (SWT itd.). Już widzę to zadowolenie polskich pasażerów z zapowiedzi podniesienia standardu usług, w zamian za nowe ceny biletów! To jak podnosimy cenę benzyny?
Obaj mamy podobne szanse, tylko ze kolej wykoncza a samochodziarzy nie...
Bo samochodziarze żyją na własny rachunek, jeśli nie utrzymują innych!
I ja bede placic za samochodziarzy (nie majac zadnego)
Cos Ci się pomyliło. Albo jesteś źle poinformowany.
a nie bede placic za kolej, ktora jezdze... Co Ty na to?
To co wyzej.
| Ruch towarowy (z węglem na czele!) w sposób naturalny będzie jednak coraz | cieniej prządł. Za friko przechwycą go chyba TIRy. Jasne, juz teraz ledwo sie poruszaja... Koniecznie 10zl/litr benzyny i koniecznie te kary za przeciazanie osi...
To wtedy 100 km jazdy koleją kosztować będzie 10*12=120 zł... Na pewno pociągi będą po brzegi wypełnione. Ale to Ty pierwszy zacząłeś podawać przykład DB!
Żeby nie było wątplwości. Też nie mam nic przeciwko podwyżce ceny benzyny. Samochodziarze dają dużo kasy od siebie i płacą na europejskim poziomie kary za wyrządzane szkody. Niewiele nowych dróg dostają w zaman. Nic nie szkodzi, aby bulili więcej i za te pieniążki można budować nowe drogi. Oraz płatne autostrady. Nie mam też nic przeciwko prawnemu zwiększeniu nalezności za szkody OC. Niech wzosną składki. Nie ma problemu. Ale przy tym kolej niech utrzyma się sama. Po zwróceniu należności nie chcę od niej żadnej kasy. I niech bilety kolejowe kosztują ile chcą. Ja się w ich cenę nie zamierzam wtracać. Ale niech się to odbywa bez publicznych dopłat! Czy wierzysz w to, że ona (kolej) wówczas przetrwa? Nawet gdyby nie narobiono tak okropnych długów, jak w omawianym artykule, jej dni i tak byłyby policzone... Grzegorz Perczak
Obejrzyj więcej wiadomości z wątku
Temat: Jak powstawały długi PKP?
On Sat, 1 Jul 2000, Grzegorz Perczak wrote: | Nie zostales okradziony, tylko z (miedzy innymi) Twoich pieniedzy zostal | pokryty debet przedsiebiorstwa panstwowego. To nie to samo, choc zgadzam | sie, ze roznica jest niewielka.
Taaa... A sa też tacy, którzy na wyraz "ukraść" mówią "zakosić", "podiwanić", "pożyczyć sobie na dłuzej", byle złodziejstwa nie nazywac po imieniu. Tu też odnotowuję podobny przypadek...
Dlaczego? Przeciez panstwo ma w Konstytucji okreslone obowiazki wzgledem obywatela. I pokrywa je z pieniedzy ktore sa wplacane przez obywateli, zebys sam nie musial myslec o tych wszystkich szczegolach. Poza tym powiedzmy sobie wprost - jak bys zaplacil za Policje? I ile? Za straz, pogotowie? Za usluge? Tzn policja ma pozwolic Cie pobic, a jak zaplacisz to wtedy beda szukac? A zabojstwa bezdomnych? Zaplacisz? Hem? | Obciazaja, o ile faktycznie ida doplaty za ulgi ustawowe. To miał być dowcip?
Nie, po prostu ja slyszalem, ze nie placa za te ulgi, ktore zobowiazali sie pokryc (50% za studentow uczniow itp).
| Tak jak | obciazaja uzytkownicy samochodow, PKSy, nawet samoloty. To sobie zobacz, ile dochodów z akcyzy ma rocznie Skarb Państwa, a potem zastanów sie przed napisaniem tego jeszcze raz.
Napisales dochody ok. 10mld PLN Ja napisalem straty za 97 21 mld PLN z tego ok. 6 pokryte przez ubezpieczycieli. Jaki mamy bilans? O srodowisku i reszcie nie wspomne, to tylko koszty wypadkow (bezposrednie).
Jesli są one z powodu nieudolności Zarządu - nic mnie to nie obchodzi, forsa ma wrócić na swoje miejsce, a winni zabaw za cudza kasę trafić do paki.
Zamknijmy autostrady (bo rzad doplaca). Zamknijmy kolej (jak wyzej). Zamknijmy drogi (bo wypadki to nasze koszty), albo niech sami placa ci glupi kierowcy (pobyt w szpitalu po powaznym wypadku tak pewnie z 10k). Wracasz na fure?
By zaspokoić ambicje polityków. Berlin - stolica Niemiec - centrum komunikacyjne Europy! Jak to brzmi!
A jakie korzysci daje... Kupa sklepow wokol generujacych podatki, podrozni przesiadajacy sie, ogladajacy miasto, wzrost ceny terenow wokol... Jakby nie oplacalo sie mniej?
| Okej. Sprzedawce samochodu interesuje sprzedanie mi samochodu, a nie to | bym sie rozbil. Mielismy swietny przyklad gdy byla sprawa przeciwko | bodajze GMowi, ktory zaplacil cos 4mld $. Ich interesuje sprzedanie | samochodu, a wszystko inne to mydlenie oczu... | Tylko ze JA za to place...
Nie! Tutaj nikt Cię nie zmusza do płacenia! To subtelna, a zasadnicza różnica!
Place podatki na szpitale, by mogly leczyc ofiary. Place podatki by wybudowali autostrady. Place podatki, ktore maja pokryc naprawe Srodowiska. Nie zmuszony? Kupno samochodu jest dobrowolne, subsydia do kolei odbywają się poza moją wolą!
Kupno - ok, ale koszta zewnetrzne?
| Ja żądam natychmiastowej egzekucji tych należności!
| Ja zadam natychmiastowej podwyzki cen benzyny, ktore pokryja spoleczne | koszty transportu samochodowego!!! Przeliczyłeś dobrze, czy już pokrywają?
Tak, mam manko jakies 20mld PLN (przyjmuje reszte kosztow dla zaokraglenia ok. 5-6 mld PLN i jakies 15% inflacji od 1997). Skoro powołałeś się na przykład DB, to może zróbmy w Polsce podobne proporcje ceny biletów kolejowych wzgledem ceny benzyny, jakie mają miejsce w Niemczech?
OK
| Obaj mamy podobne szanse, tylko ze kolej wykoncza a samochodziarzy nie... Bo samochodziarze żyją na własny rachunek, jeśli nie utrzymują innych!
| I ja bede placic za samochodziarzy (nie majac zadnego) Cos Ci się pomyliło. Albo jesteś źle poinformowany.
Parz wyzej | a nie bede placic za kolej, ktora jezdze... Co Ty na to? To co wyzej.
Dalej?
Ale przy tym kolej niech utrzyma się sama. Po zwróceniu należności nie chcę od niej żadnej kasy. I niech bilety kolejowe kosztują ile chcą. Ja się w ich cenę nie zamierzam wtracać. Ale niech się to odbywa bez publicznych dopłat! Czy wierzysz w to, że ona (kolej) wówczas przetrwa? Nawet gdyby nie narobiono tak okropnych długów, jak w omawianym artykule, jej dni i tak byłyby policzone...
Prawdopodobnie, ale jesli samochody ponosilyby rowniez 100%, to wowczas i one musialyby stanac...
No coz, mysle, ze sie nie przekonamy, ale prosze, bys poszukal zrodel mowiacych o kosztach transportu samochodowego (zewnetrzne) i wowczas porozmawiamy. Aha, zrodla jakbys chcial: Wiedza i Zycie, numer 6/00 lub 7/00 (nie pamietam w tej chwili). Pozdrawiam, Gloom
Obejrzyj więcej wiadomości z wątku
|